1 ROZDZIAŁ
Monika wreszcie wyszła z szpitala. Chyba wolała tam zostać niż iść do nowej szkoły.
Gdy szła korytarzem do klasy, która była na końcu , wszystkie oczy skierowały
się ku niej. Weszła do sali. Tam zaczęli bić jej brawa i słyszała fragmenty ich
słów :
- Hej nowa,
jak tam w szpitalu ? Twoi przyjaciele-lekarze za tobą nie tęsknią ? Haha
- Tylko nie
siadaj koło mnie ! Bo ja będę mieć szok i wyląduje w szpitalu !
To było dla
niej wielkie rozczarowania, nie miała…
- Siadaj
obok mnie. Zająłem Ci od razu miejsce. - Powiedział chłopak, który nie był
przystojny .. Wyglądał jak kujon.
- Dzięki. -
Paulina zasiadła obok miłego chłopaka.
-Jak masz
na imię ?
- Monika. A
ty ?
-Patryk.
Przepraszam Cię za nich. Oni też mnie nie akceptują, ignorują. Mają nawet swój
klub ''Ignorujemy Kujonów''
Monika
zasłoniła usta swoimi rękami i zachichotała. Zaczęła się lekcja . Pan Graf
okazał się bardzo miły. Ale miał pewne wady. Nic nie umiał… Dlatego wszystkim stawia
piątki a na lekcji SMS-uje a my możemy robić Co chcemy.
-Patryk mam
do Ciebie pytanie.
-Tak ?
-Będziesz
moim przyjacielem ? – Zapytała Monika z wątpieniem.
-A mam
wybór ? Czekałem aż znajdę kogoś, kto mnie naprawdę lubi .
Monika się
szczerze uśmiechnęła a klasa się na nich wciąż patrzyła.
- Zakochana
para Monika i Patryk !
Monika wstała
, nie bała się bo nawet Pan Graf nie zwracał na nich uwagi. Chciała wszystkim
udowodnić że nie jest nikim
- No i Co z
tego że się lubimy ? Co z tego że byłam w szpitalu, że nie mam rodziców ? Co z
tego że Patryk dużo umie ? To wy powinniście się wstydzić, nie my! Jesteście
tylko uczniami , którzy tylko umieją wyśmiewać innych. Dziwię się , że w tej
klasie jest 26 osób a tylko jeden jest normalny.
‘’O nie !’’
Pomyślała i usiadła. A czemu ? Zauważyła Pana Grafa jak się na nią patrzy i
jego Milutki uśmiech się zmienił w kogoś takiego, jakby jemu zabili rodziców.
- Panno
Moniko.
-Tak ?
-Proszę do
dyrektora. Już !
Jeśli
pierwszy dzień tak wypadł to ciekawe co będzie na drugi dzień.
