Monika się
zbuntowała. Nie poszła, więc Pan Graf musiał ją ciągnąć. Doszli do Pokoju
Nauczycielskiego.
- O ! Kogo
my tu mamy ? Dzień Dobry. Jak się powodzi pierwszy dzień w szkole ?
- Do
Widzenia ! – Odparła Monika pobiegła szybko
do wyjścia. Ale niestety kręciło jej się w głowie i zemdlała.
***
-Halo ? –
Wołała z naciskiem Pani Higienistka
Dziewczyna
otworzyła oczy .. Widziała Kobietę z czarnymi krótkimi włosami i okularami
-Mhm … Co
.. Co się stało ?
- Zemdlałaś
przy dyrektorze. – Podała rękę Monice rękę aby pomóc jej wstać
- A
myślałam że nie jestem najgłupsza w szkole … - Uśmiechnęła się z pewnością że
higienistka Coś odpowie, doda otuchy …
-
Najwyraźniej nie. Postawiłaś się i to jest najlepsze.
- A skąd
pani to kurde wie ?!
- Pan Graf
wszystko mówił.
- Zamiast
ja pójdę do dyrektora to on pójdzie !- Wyszła z hukiem tuptając obcasami
wysokich nowych butów z CCC. Najpierw z higienistki , potem ze szkoły.
Postanowiła poskarżyć się dyrektorowi jutro. Gdy szła do swojego domu, prawie
by weszła w kałuże .. Popatrzyła się w swoje odbicie. Ujrzała dziewczynę z
czekoladowymi włosami do łokcia i oczy koloru błękitnego . Miała na sobie
kurtkę z HiM’u. Usta miała czerwone , oblizywała sobie wargi, nie miała przy
sobie pomatki. Wyciągnęła portfel. Widziała zdjęcie swojej matki, nauczyciele
mówili że jest do niej taka podobna … Monika miała inne zdanie.
